fbpx
Opieka okołoporodowa w Hiszpanii, czyli epilog mojej ciąży

Opieka okołoporodowa w Hiszpanii, czyli epilog mojej ciąży

Przyszedł czas na opisanie czy opieka okołoporodowa w Hiszpanii przypadła mi do gustu. Sypnę odrobiną informacji przydatnych przyszłym mamą w tym kraju. Obiecałam Wam to już kawał czasu temu i wreszcie się za to zabrałam.

Prywatnie czy publicznie?

Całą ciążę prowadziłam prywatnie. Sama wybrałam sobie centrum ginekologiczne, a w nim ginekolożkę. Następnie prywatny szpital, w którym planowałam poród i spędzenie pierwszych chwil z maluchem. Postaram się przytoczyć pewne różnice, pomiędzy prywatną a publiczną opieką medyczną, o których słyszałam. W moim odczuciu ta różnica w Hiszpanii w cale nie jest taka kolosalna jak słyszy się o tym w Polsce. Główna różnica tyczy się ilości przeprowadzonych USG (publicznie 3, prywatnie właściwie przy każdej wizycie) i pewnie w jakimś stopniu standardu przyjmowania pacjentów np. trafienie na kilkuosobową sale.

Wybór specjalisty

Na decyzję w wyborze ginekolog i matrony (położnej) wpłyneła moja nieznajomość języka hiszpańskiego. Zdecydowałam się na placówkę, która specjalizuje się w ginekologii (AGE). Na stronie internetowej znajduje się informacja o jezykach obcych w którym posługują się konkretni specjaliści. Wybrałam sympatyczną kobietę, które miała oznaczenie języka angielskiego i przy niej zostałam do końca. Uczulam, że ten język może być na naprawdę różnym poziomie. Taka przypadłość Hiszpanów.

Z moim prywatnym ubezpieczeniem miałam dobrowolność wyboru specjalisty i placówki. W wypadku ubezpieczenia publicznego, przypuszczam, że działa swego rodzaju rejonizacja. Ograniczenie do lekarzy pracujących w ramach placówki, do której jesteście przypisani ze względu na miejsce zamieszkania. Może ktoś potwierdzi w komentarzu, czy tak jest?

Lista i przebieg standardowych badań

Pierwsze pytanie: kiedy stawić się na pierwszą wizytę jest bardzo indywidualne. Zależy Ci na szybkim potwierdzeniu ciąży? Testy apteczne jak i badania krwi wykażą ciąże po ok. 2 tygodniach od zapłodnienia. Istnieją kobiety, które dowiadują się o ciąży w trakcie porodu, ale załóżmy, że dziecko jest mniej lub bardziej planowane i wiesz o tym, że istnieje taka możliwość. Nawet jeśli nic Ci nie dolega, to szczególnie przy pierwszej ciąży warto skoczyć do ginekologa posłuchać zaleceń i informacji jakie suplementy ciążowe zacząć stosować i co nas czeka z perspektywy medycznej w ciągu miesiąca.

Ja swoją pierwszą wizytę przesunęłam do ok. 6-7 tc. To umożliwiło mi od razu zobaczenie mikro-stwora na USG i usłyszenie bicia serca. W 6 tc. jest to możliwe. Wcześniej wykonałam tylko jeden test z apteki.
Podczas wizyty, poza potwierdzeniem ciąży, dostałam 4 kartki A4 (do przetłumaczenia w domu): co mogę jeść, a czego unikać oraz otrzymałam pudełka witamin ciążowych do łykania (Femibion i Gestagyn). Z zaleceniem wybrania, które mi bardziej pasują. Kolejne kupowałam już we własnym zakresie. Koszt różni się od ilości i miejsca zakupu od 15-25 euro na miesiąc.
Dalej instrukcje pani ginekolog kończyły się na zaplanowaniu kolejnej wizyty, USG i badaniu krwi. I za każdym razem otrzymywałam informację tylko dotyczące kolejnego kroku, bez wychodzenia w dalszą przyszłość ciąży.

Podsumowując wizyty i badania(tygodnie ciąży są orientacyjne):

  • 6tc. – konsultacja i USG potwierdzające ciąże
  • 9tc. – konsultacja i USG kontrolne
  • 11tc. – badanie krwi i moczu
  • 12tc. – USG pierwszego trymestru i konsultacja wyników
  • 17tc. – USG Doppler i konsultacja wyników
  • 21tc. – USG drugiego trymestru i konsultacja wyników
  • 24tc. – badanie krwi, moczu i podanie glukozy
  • 30tc. – USG Doppler i konsultacja wyników
  • 33tc. – badanie krwi i moczu
  • 35tc. – USG Doppler i konsultacja wyników
  • 36tc. – wymaz w kierunku GBS, konsultacja z anestezjologiem (epidural)
  • 37tc. – monitoring ciąży
  • 38tc. – monitoring ciąży (tego tygodnia nie doczekałam i nie wiem co dalej)
  • 1 tydzień po porodzie – wizyta kontrolna
  • po kolejnym miesiącu – wizyta kontrolna poprzedzona badaniem krwi i moczu

Wspominałam, że prywatna służba zdrowia różni się szczególnie ilością USG. Ja miałam 7 badań, z czego 4 były wykonane przez certyfikowanego specjalistę, a pozostałe przez moją matronę. Publiczna służba zdrowia, podobnie jak w Polsce gwarantuje 3 USG w ramach standardowego przebiegu ciąży. I jeśli nic się nie dzieje niepokojącego to słuchaj swojego lekarza i nie martw się na zapas, że będziesz miała za mało badań.

Centrum ginekologiczne do którego uczęszczałam jest na tyle wygodne, że obsługuje wszystkie badania specjalistyczne i ma laboratorium. Jedynie co z powyższej listy odbyło się poza centrum to spotkanie z anestezjologiem – w szpitalu w którym miałam rodzić.

Medykamenty w ciąży

Nie powinnam tego pisać. Zakładam, że dzielę się tym z założeniem, że macie świadomość potrzeby konsultacji z lekarzem każdego leku, po który sięgacie w ciąży. Jest to lista leków, na które wyraził zgodę mój lekarz, ale sama ze wszystkich nie korzystałam.

  • Niezbędne witaminy: Gestagyn lub Femibion
  • Przeciwgrypowo: Paracetamol, Flutox (syrop), Flumil
  • Przeciwwymiotne: Cariban
  • Na zgagę: Almax
  • Wsparcie przy hemoroidach: Cumlaude Lab Lipogel para hemorroides, Daflon 500, Ruscus Lloreus (krem), Arcilla Verde (okłady).

Szczepienia w ciąży

Tak, to prawda szczepienia w Hiszpanii są dobrowolne (wszystkie!), ale większość ciężarnych szczepi się na krztusiec i grypę. Mnie te szczepienia ominęły przez niewiedzę i nieświadomość ich istnienia. Zgodnie z zaleceniami przyjęłam szczepienie z anty-D (Rhophylac 300). Mam grupę krwi Rh(-). Pozwala to wykluczyć problemy związane z konfliktem serologicznym.

Mogłabym zrzucić winę mojej niewiedzy na nieznajomość języka. Wydaje mi się, że nasze zdziwienie na zalecenia szczepienia na antyciała (ojciec dziecka też ma krew Rh(-)) mogły poskutkować dalszym powstrzymaniem się lekarza przed drążeniem tematu szczepień. Takie myśli mnie dziś nachodzą, może mylne, może po prostu zapomniała, może my nie zrozumieliśmy.

Podsumowując szczepienia w ciąży:

  • Grypa – w dowolnym momencie ciąży, zaleca się szczególnie przed okresem grypowym, który w okolicy Madrytu wypada na przełomie stycznia i lutego.
  • Krztusiec – po 28 tc., co pozwala na przekazanie ochrony dziecku na pierwsze miesiące po urodzeniu.
  • Immunoglobulina anty-D – ok. 28 tc. i dotyczy tylko kobiet z grupą krwi Rh(-), a w szczególności, jeśli ojciec dziecka ma Rh(+).

Przypuszczam, że profilaktyka szczepienia ciężarnych z anty-D jest wprowadzona dlatego, że lekarz nigdy nie ma pewności, czy partner jest ojcem biologicznym, ani czy kobieta już wcześniej nie była w ciąży. Nie jestem lekarzem, więc nie mnie o to pytać!

Wybór szpitala

Wybór szpitala był prosty. Mieszkaliśmy jakieś 400 metrów od prywatnego szpitala z sieci szpitali QuironSalud, który m.in. specjalizuje się w porodach i pediatrii. Szpitale oferują tzw. Visita PreMama, w ramach której ciężarne (z osobą towarzyszącą) oprowadzane są po porodówce. Dzięki takiej wizycie dowiadujecie się o możliwościach danej placówki (np. co się dzieje, kiedy dziecko rodzi się z poważnymi wadami serca czy mózgu). Czy miejsce posiada i jak zaawansowany jest oddział neonatologii. Jakie są zasady panujące na porodówce? Jak przebiega standardowy poród (przyjęcie / monitoring / epidural) i co ze sobą zabrać do szpitala?
Można obejrzeć przykładowy pokój w którym spędzicie pierwsze 2 doby (lub dłużej) z dzieckiem. A jeśli szpital posiada – także pokoje VIP / Premium / SuperStar za dopłatą, które poza standardem są większe i mają np. dodatkowy przedpokój – na wypadek większej liczby gości.

W Hiszpanii poród wiąże się z licznymi wizytami wszystkich z rodziny z końca kraju. W końcu można sobie pobrać dzień wolny z pracy z takiej okazji. Głupi by nie skorzystał z możliwości dyskusji nad głową świeżo upieczonej matki o polityce, piłce i bagiecie z kalmarami zza rogu. Poważnie!

Szkoła rodzenia

Moja ginekolożka twierdziła, że jak nie czujemy potrzeby to nie musimy chodzić do Szkoły Rodzenia. To tylko zabiera czas i jest nudne, mówiła. Nasze ubezpieczenie prywatne oferowało szkołę rodzenia, byliśmy w Madrycie sami (bez dziadków, cioć) i nie mieliśmy doświadczenia z dzieciakami. Postanowiliśmy skorzystać z możliwości dowiedzenia się czegoś więcej od lokalnych specjalistów.

Wybraliśmy szkołę rodzenia oferowaną przez wybrany przez nas szpital. I dobrze. Dlaczego? W moim wypadku było to zmobilizowanie się do regularnego wychodzenia z domu. A matrona, która mnie do szkoły zapisywała i była jedną z wykładowców – jak miło – przyjęła mnie osobiście na porodówce. Może nic i może jej się dyżur skończył zanim urodziłam, ale to zawsze dobrze zobaczyć znajomą twarz, kiedy sama znajdujesz się w zupełnie nowej sytuacji. Nieważne, że ciąża trwa 9 miesięcy. Nie da się przygotować do porodu. Jedyne co pomaga w przetrwaniu to chyba ta burza hormonów, które często poprawiają nam humor.

Wizyta u anestezjologa

Dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu ginekolog zaleciła mi wizytę u anestezjologa w szpitalu, który wybrałam. Wizyta polegała na podłączeniu mnie do sprzętu monitorującego i przeprowadzeniu kwestionariusza z wagą, wzrostem, alergiami i chorobami w rodzinie na czele. Na tej podstawie ustalana jest dawka epiduralu (środek znieczulający na czas porodu).
Ze spotkania wyszłam z dużą kopertą, którą miałam zabrać ze sobą do szpitala.

Kolejność działań na porodówce

O tym jak przebiegł u mnie poród pisała już w poście o trzecim trymestrze. I tam szukajcie pikantnych szczegółów. A tak z grubsza po dotarciu na pogotowie i sprawdzeniu, przez personel rejestracji mojej koperty z papierami: podpięto mnie pod monitoring, przewieziono na porodówkę, sprawdzono rozwarcie, podano epidural i leżałam sobie rodząc w towarzystwie M. i zaglądających do sali matron.

W kopercie, którą podałam na recepcji miałam: wynik wymazu w kierunku GBS, informacje od anestezjologa oraz ostatnie wyniki krwi, moczu i USG.
Nie miałam przygotowanego żadnego scenariusza porodu. Uważam, że jeśli komuś takie coś pomaga przygotować się psychicznie to super. Myślę, że ja mogłabym wpaść w panikę, gdybym wymyśliła sobie jak to będzie, a było by zupełnie inaczej. W wypadku porodu (szczególnie pierwszego) nie wiesz jaki będzie przebieg ani ile będzie trwał, więc może lepiej się nie nastawiać.

Urodziłam i co dalej?
Dziecko po bardzo szybkich ogólnych oględzinach w rękach matrony – jak tylko wyskoczyło – trafia Ci na goły tors. W Polsce przyjęła się nazwa “kangurowanie”, w Hiszpanii nazywają to po prostu “piel con piel”, czyli skóra ze skórą. Podczas kangurowania, kiedy zajęta już jesteś nowym towarzyszem, rodzisz sobie łożysko, albo raczej samo wypada. A potem odcina się pępowinę. Wydaje mi się, że M. musiał się upomnieć, żeby dali mu ją przeciąć.

Drugie oględziny jeszcze na porodówce, też szybciutkie, kończą się założeniem pampersa i czapeczki. Dziecko cały czas leży sobie wygodnie na Twojej klacie i razem okryci kołderką a la prześcieradło zostajecie przewiezieni do pokoju, gdzie spędzicie najbliższe dwie doby.

Pokój szpitalny i wyżywienia w prywatnym szpitalu

Standardowy pokój okazał się spory, większy niż ten, który widzieliśmy jako przykład na oprowadzaniu. Mieliśmy prywatną łazienkę z dużym prysznicem, toaletą i umywalką. W pokoju, poza łóżkiem z całym sprzętem szpitalnym, znajdowała się nieco wymęczona kanapa i wygodny fotel z jakiejś ekoskóry. Zapewne jest łatwiejsza w dezynfekcji.

W szafie wnękowej był koc, ale nie korzystaliśmy, bo włączona była klimatyzacja utrzymująca temperaturę 23 stopni w pomieszczeniu. Oczywiście mogliśmy to zmienić, ale jedynie zmniejszyliśmy powiew wentylatora, bo dmuchał akurat na mnie i małą jak karmiłam.

Zastanawiałam się, czy przy planowaniu wyprawki do szpitala zapakować suchy prowiant. Teraz wiem, że odpowiedź brzmi TAK! I to nie dlatego, że źle karmią, tylko chyba musisz wbić się na listę mieszkańców pokojów szpitalnych ze 2 godziny przed podaniem. Ja budząc się przed 7 w domu z bólami i będąc o 7:30 ma porodówce pierwszy posiłek dostałam o 17:00. 2 paczki herbatników i kubek gorącego mleka z saszetką rozpuszczalnej kawy zbożowej. I jasne, że byłam po porodzie na kroplówce, ale to nie zastąpi dobrego jedzenia, które dostałam dopiero na kolacje o 21.
Drugą zaletą suchego prowiantu w torbie jest fakt, że Twój towarzysz też coś musi zjeść. M. wyskoczyć do pobliskiego baru coś szybko zjeść i przy okazji przyniósł pare rzeczy ze sklepu i domu. A kolacją się podzieliliśmy, bo porcje okazały się całkiem spore jak na szpitalne racje. Zresztą zerknijcie sami jaki wypas…

Opieka po porodzie w szpitalu i rejestracja noworodka

Wydaje mi się, że byliśmy postrzegani jako dziwni, bo nikt nas nie odwiedzał. Dziwiłam się też ja za każdym razem, kiedy ktoś pukał, żeby sprawdzić jak u nas.

Około 2 godziny po porodzie pielęgniarka przyszła zapytać się czy była smołka – młoda jak na zawołanie akurat zrobiła. Poinstruować w karmieniu piersią (jedne pielęgniarki są delikatniejsze, drugie mniej) i zabrać córkę na ogólne badania, mierzenie, ważenie, krew i podanie witaminy K (tak, w szczepionce, to standard również w Hiszpanii).

Córka opuściła nas jeszcze na chwilę kolejnego dnia na badanie słuchu, ale okazało się, że sprzęt nawalił i dostaliśmy skierowanie na późniejszy termin już po wyjściu ze szpitala.

Podczas całego pobytu po 2-3 razy odwiedzili nas ginekolog i pediatra weryfikując stan mojego gojenia się i zdrowie dziecka. Co jakiś czas zaglądała pielęgniarka – czy to dostarczając leków przeciwbólowych, pytając się czy wszystko w porządku, próbując pomagać przy karmieniu piersią i ucząc myć malucha.
Pierwsze mycie odbyło się po przeszło dobie od urodzenia i też nie było jakieś super dokładne, ale za to wyjątkowo zwinne i szybkie – myła pielęgniarka. M. stwierdził, że jak sam nie spróbuje pod nadzorem to się będzie potem bał, więc kolejnego dnia pielęgniarka kontrolowała jak sobie radzi. Spisał się wspaniale. 🙂 A ja już wiedziałam, że jedna rzecz z domowych obowiązków przy młodej mi odpada.
Tutaj adnotacja, bo słyszałam, że w publicznych szpitalach też nie myją dzieci od razu (to dobrze), ale to mycie jest przesunięte o tylko kilka godzin. Zakładam, że jeśli chcesz opóźnić mycie, raczej nikt Ci nie będzie robił z tego powodu problemu.

M. większość czasu spędził z nami, ale na jego barkach spoczywało załatwienie spraw urzędowych, czyli rejestracja noworodka. W Hiszpanii w ciągu 72 godzin od urodzenia możesz to zrobić w szpitalu. Akt urodzenia przychodzi Ci pocztą za darmo.

Wyprawka do szpitala

Ostatnią sprawą, którą poruszę w ramach przygotowania do samego porodu jest wyprawka.
Zdania są podzielone. Wiele kobiet uważa, że nie musi brać ze sobą absolutnie niczego. I to fakt, bo szpitale mają zapasy pampersów, a i pewnie jakiś bodziak się znajdzie.
W sytuacji w jakiej byłam ja – mieszkając 400 metrów od szpitalu i docierając z wystarczającym zapasem, żeby pomyśleć spokojnie z zabraniu przygotowanej torby. Czułabym się jakbym wyłudzała coś, co może się przydać bardziej potrzebującej.

Przygotowałam sobie torbę sportową wielkości małej darmowej torby tanich linii samolotowych (zgadnijcie skąd i po co taką mam), a w niej dwie siatki – jedna z rzeczami dla mnie i jedna dla dziecka.

Dla dzieckaDla matki
• 6 sztuk body (rękaw w zależy od pory roku)
• 6 piżam
• 2 bawełniane czapki
• 1 para bawełnianych rękawiczek
• 3 pary skarpet lub butów
• 1 kocyk lub chusta
• Kosmetyczka dla niemowląt: pieluchy, nawilżane chusteczki, mydło, balsam i woda kolońska.
• 2 bawełniane koszule nocne rozpinane z przodu
• 2 biustonosze do karmienia
• 1 bluza
• Trampki
• Majtki jednorazowe lub bawełniane
• Wkładki laktacyjne
• Podkłady poporodowe
• Kosmetyczka: wszystko, czego potrzebujesz do

Ostatecznie i tak chodziłam cały czas z cycem na wierzchu i siatkowych majtkach zgodnie z zaleceniami wietrzenia. A podomka pacjenta ubrana jak szlafrok sprawdzała mi się w tej sytuacji najlepiej. Jak szlafrok, bo normalnie powinno się to nosić jak w filmach, gdzie pacjentom tyłki widać.

I tak dobrze czytacie w tabeli. Hiszpanki kupują perfumy dla niemowląt i są one uwzględnione w wyprawce.

Opieka i kontrola po wyjściu ze szpitala + szczepienia

Listy badań do wykonania po wyjściu ze szpitala zawierała badanie słuchu (wspomniane wcześniej), USG główki i bioderek oraz kontrola wagi na pogotowiu przez pierwszy tydzień. Przed wyjściem ze szpitala spadła waga nieznacznie więcej niż zgodnie z tabelą i chcieli mieć to pod kontrolą. Wagę (a czasem wzrost) dziecka możesz w Hiszpanii sprawdzać też samodzielnie w prawie każdej aptece. Kosztuje to 10-20 centów.

Dziecko przez pierwszy miesiąc podlega pod prywatne ubezpieczenie matki (w Adeslas). Masz czas, żeby zgłosić fakt nowego istnienia i zmienić, czy też uzupełnić swoją polisę. Zapisaliśmy dziecko też do publicznej przechodni z myślą o szczepieniach.

W Hiszpanii nie ma położnej środowiskowej. W szpitalu przed wyjściem dostaliśmy informację, że istnieje możliwość zamówienia wizyty pielęgniarki do domu w ramach ubezpieczenia, gdybyśmy czuli taką potrzebę. Nie jest to żaden standard, a wizyty kontrolne u pediatry i pielęgniarki (w tym związane ze szczepieniem) wyglądają w Madrycie następująco.

Zdjęcia, wraz z kalendarzem szczepień pochodzą z przechodni publicznej. Jak widzicie pierwsze szczepienia są po skończeniu 2 miesięcy. W pierwszej dobie noworodek dostaje tylko witaminę K, chyba, że kobieta była chora i mogła narazić zdrowie noworodka.
Gruźlica, na którą szczepi się dzieci w Polsce w pierwszej dobie, w kalendarzu hiszpański w ogóle nie jest przewidziana.

Mam nadzieję, że znalazłaś / znalazłeś tu potrzebne informacje. Zakładam, że jesteś przyszłym rodzicem i rozważasz poród w Hiszpanii. Daj znać w której części kraju rodzisz i czy moja historia zetknięcia z opieką okołoporodową pokrywa się z Twoją.


Zobacz też całą historię mojej ciąży w Hiszpanii:
Mój hiszpański stan błogosławiony – pierwszy trymestr
Hormony Szczęścia w Hiszpanii – drugi trymestr
Szczęśliwe rozwiązanie – trzeci trymestr i poród

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Znalazłeś coś przydatnego? Skomentuj i podziel się z innymi. :)