Byłam w Antequerze, gdzie co kilka kroków wyrasta kolejny kościół. Inna dzwonnica, inny zakon, kolejna figura ustawiona w niszy. Wszystko uporządkowane, dopracowane, gotowe do oglądania w ciszy. Łatwo odnieść wrażenie, że tak było tu od zawsze i że to właśnie ta warstwa nadaje ton całemu miejscu.
